We Came As Romans – “Understanding What We’ve Grown to Be” - Jedyny polski portal o muzyce post-hardcorowej | Post-HC.com
Opublikowano: 22/4/2012 | Autor: Anika | Czytaj dalej

5 kwietnia brytyjska grupa We Are The Ocean zagrała w Warszawie jako support kanadyjskiej grupy Silverstein. Tuż przed koncertem udało nam się chwilę porozmawiać [...]

ocena:
4/5
artysta:
We Came As Romans
tytuł:
"Understanding What We've Grown to Be"
data wydania:
13/09/2011
gatunek:
Post-Hardcore
wytwórnia:
Equal Vision Records
tracklista:
1. Mis//Understanding (ft. Josh Wells)
2. Everything as Planned
3. What I Wished I Never Had
4. Cast the First Stone
5. The Way That We Have Been
6. A War Inside
7. Stay Inspired
8. Just Keep Breathing
9. Views That Never Cease, to Keep Me from Myself
10. What My Heart Held
11. I Can't Make Your Decisions for You
12. Understanding What We've Grown to Be (ft. Josh Wells)
We Came As Romans - "Understanding What We've Grown to Be"
08/09/2011 autor:
Kategorie wpisu: | Tags:

Dziś swojej ocenie poddam nowy album We Came As Romans zatytułowany “Understanding What We’ve Grown to Be”, będący drugim pełnym wydaniem tego zespołu.


Zanim jednak zacznę chciałabym zaznaczyć że to mój debiut w tym dziale i nie będę ukrywać, że moja recenzja może odbiegać od panujących norm stworzonych przez moich redakcyjnych kolegów a także inne strony.


Do premiery tego albumu pozostało już tylko 5 dni (13 września 2011), jednak czekanie na kolejną płytę zespołu rozpoczeło się 2 lata temu krótko po wydaniu debiutanckiego “To Plant a Seed”. Mając okazje przesłuchać płytę odpowiednio wczesniej postaram podzielić się moimi wrażeniami zaczynając od “Mis//Understanding”, pierwszego utworu na płycie. Jednocześnie był to pierwszy utwór ujawniony opini publicznej i muszę przyznać że robił piorunujące wrażenie na ludziach spragnionych nowej twórczości zespołu, mimo że stosunkowo nie różni się stylem od utowrów z debiutanckiego krążka. I taka jest też cała płyta, utrzymana w stylu typowym dla We Came As Romans. Idąc jednak dalej “Everything As Planned”, ta piosenka przepełniona jest w większości czystymi wokalami, audiotune może więc niektórych zniechęcić do dalszego słuchania – jeśli kogoś to spotka polecam wyłapać “dzwoneczki” w tle i czekać do następnego utworu, którym jest “What I Wished I Never Had”. Jest to na stan obecny chyba mój ulubiony utwór z tego albumu, już sam początek zwiastuje że piosenka ma tzw. moc. Przypomina mi on także odrobinę piosenke tytułową z poprzedniego albumu gdzie mocny wstęp w połaczeniu z growlem Dave’a przechodzi w delikatny refren z czystymi wokalami. Chyba udało się odnaleść kolejny punkt charakterystyczny zespołu :) Podobnie do utworu poprzedniego “Cast the First Stone” mimo mylącego wstępu jest utworem z dużą zawartością growli a w połączeniu z melodyjnym refrenem jest kolejną piosenką, która szybko wpada w ucho. Nawet mogłabym zaryzykować stwierdzenie że część z was po przesłuchaniu płyty będzie nucić sobie ten refren, ale to tylko hipoteza :) “The Way That We Have Been” to kolejny utwór z płyty nieco spokojniejszy niż poprzednie dwa, ponownie skupiający się także głównie na czystych wokalach jak to było w przypadku piosenki nr. 2. Bardzo przyjemna piosenka, która zamienia się potem w “A War Inside” gdzie początek może wyrwać ze spokojnego stanu. Jest to jednak chwilowe, ponieważ nagle następuje tutaj zwrot akcji wszystko się uspokaja i jest przerwane jedynie momentami. W tym najdłuższym utworze zawartym na płycie pojawiają się także sporadycznie klawisze, których brzmienia w taki sposób nie spodziewałabym się po zespole. Całościowo piosenka ta jest chyba nie tylko najdłuższym ale i najbardziej przemieszanym utworem jaki tutaj znajdziemy. “Stay Inspired” utwór, który po samym tytule przypadł mi do gustu, być może dlatego znalazł się on na mojej liście ulubionych z tej płyty. Jedyną jego wadą jest koniec pozostawijacy po sobie wrażenie jakoby ta piosenka miła ciągnąć się dalej. “Just Keep Breathing” na początku nie utkwiło mi specjalnie w pamięci nawet mimo bardzo chwytliwego refrenu i ciekawej melodi na wstępie, czy też klawiszy które pobrzmiewają w ciekawy sposób pod koniec utworu. Moja uwaga skupiła się raczej dopiero na “Views That Never Cease, To Keep Me From Myself” jest to prawdopodobnie jedyny utwór który nie kojarzy mi się w żaden sposób z debiutanckim albumem (pomijając fakt że tak naprawde tytuły tej piosenki oraz “Roads That Don’t End and Views That Never Cease, to Keep Me from Myself” sugerują jakieś połączenie) , tło w której główną rolę odgrywają klawisze, growl Dave’a który świętnie się z tym łaczy w przejściach i Kyle na dodatek pobrzmiewający równie dobrze ze swoimi czystymi. “What My Heart Held” i “I Can’t Make Your Decisions For You” przybliżają płyte do końca i piosenki tytułowej w każdej z nich znajdziemy coś charakterystycznego dla grupy a fani z pewnością nie będą na nie narzekać. Zwieńczeniem albumu jest oczywiście “Understanding What We’ve Grown to Be” i moge powiedzieć zdecydowanie koniec lepszy niż początek mimo że “Mis//Understanding” naprawde obiecująco zapowiadało album. Moim zdaniem w tym wypadku akurat drugi singiel i zawarte w nim połączenie wokali a także naprawde dobrze skomponowana muzyka w postaci gitar i klawiszy bardziej zachęciły do przesłuchania płyty zanim pojawiła się taka możliwość.


Podsumowując album wynajduje w nim plusy takie jak melodie i growl Dave’a, nawet Kyle i jego czyste wokale zasłużyły tutaj na pochwałe, nadal jednak audiotune w jego wykonaniu odrobine mnie drażni. Zdaje sobie jednak sprawe że bezpieczniej dla niego jest przy nim pozostać, wie to każdy który miał okazje posłuchać go na żywo ;) Ale skoro były pochwały to czas też i na wady, największą w mojej ocenie jest podobieństwo utworów zarówno do poprzedniej płyty jak i to, że jednocześnie nie odstają one od siebie i zwyczajnie ma się wrażenie iż słucha się ponownie tego samego mimo iż tak naprawde dana melodia ma inny tytuł.

komentarze czytelników:
avatar Sep 8, 2011
10:44 pm
#1 Anika napisał/a,

A jednak udało się napisać tę recenzję.
Co do płyty. Po pierwszych przesłuchaniach zupełnie mi nie podeszła. Z każdym kolejnym przesłuchaniem jest coraz lepiej. Co prawda nadal brzmi jak To Plant a Seed cz.II, jednak płyta nie jest taka zła jak się spodziewałam. Jest dobra, ale myślałam, że z nowym krążkiem coś trochę zmienią.

avatar Sep 8, 2011
11:10 pm
#2 niqe napisał/a,

Dałam rade chociaż wiesz że było ciężko :D A coś nowego się znalazło w mojej wyobraźni pod postacią dzwoneczków haha

Skomentuj

What is 4 + 5 ?
Please leave these two fields as-is:
Aby udowodnić, że nie jesteś botem, musisz rozwiązać proste zadanie. ;)