Minerva – “Dead for a Lifetime” - Jedyny polski portal o muzyce post-hardcorowej | Post-HC.com
Opublikowano: 22/4/2012 | Autor: Anika | Czytaj dalej

5 kwietnia brytyjska grupa We Are The Ocean zagrała w Warszawie jako support kanadyjskiej grupy Silverstein. Tuż przed koncertem udało nam się chwilę porozmawiać [...]

ocena:
4/5
artysta:
Minerva
tytuł:
"Dead for a Lifetime"
data wydania:
Wkrótce
gatunek:
Alternative
wytwórnia:
Bez kontraktu
tracklista:
01. Dead for a Lifetime
02. Invisible
03. Inside
04. The Day
05. Devilish Heaven
06. I2I
07. Thoughts of a Movement
08. O.T.O
09. Thieves!
10. Adrenaline
11. Cry
12. Beyond the Dream
Minerva - "Dead for a Lifetime"
11/11/2011 autor:
Kategorie wpisu: | Tags: ,

Postawiono mnie przed możliwością oceny debiutanckiego albumu “Dead For A Lifetime”, warszawskiego zespołu Minerva. Ci którzy mnie znają wiedzą że nie należę do ludzi z wysokim poziomem krytyki ani talentem do pisania krótkich zdań więc pozostałym muszę życzyć powodzenia z czytaniem mych odczuć bo może to być ciężki orzech do zgryzienia.

Zanim zabrałam się do pisania musiałam posłuchać płyty z dobre trzy razy (po prostu już tak mam), przy pierwszym moja uwaga skupiła się szczególnie na tym że wokalnie coś mi to przypomina i chyba nie znalazłam w końcu odpowiedzi na postawione sobie pytanie. Stąd też uznajmy, że porównania nie ma. Muzycznie mam podobne odczucia, chociaż tym razem mogę je trochę bardziej skonkretyzować. Z jednej strony słyszę Bullet For My Valentine (nie oszukując siebie ani nikogo innego zawsze znajdzie się coś co mi ich przypomina…także przepraszam jeśli ktoś uzna to za błędne.) przemieszane z dawką czegoś innego, nowego tak że jedynie niektóre momenty rzucają porównawczy obraz na moje odczucia zarysu całości. “Dead For A Lifetime” piosenka tytułowa i jednocześnie intro przesiąka mrocznym klimatem, który wprowadza w dobry nastrój przed dalszą częścią płyty. “Invisible” i “Inside” czyli kolejne dwa utwory mimo że nie należą do lekkich prezentują melodyczne połączenia i wyjątkowo szybko przypadają do gustu. Następnie mamy kolejne 3 utwory “The Day”, “Devilish Heaven” i “I2I” w których pojawiło się wiele ciekawych rozwiązań, szczególnie w ostatnim z wymienionych utworów będącym jednocześnie jednym z moich faworytów jeśli chodzi o ten album. “Thoughts of a Madman” i “Thieves” są utworami, które nie wyróżniają się na tle całej płyty. “Dead for a Lifetime” kończy najdłuższy, bo ponad 20-minutowy utwór “Beyond the Dream”, jeśli chodzi o mnie album wart jest przesłuchania szczególnie “I2I” i “Adrenaline” przypadły mi do gustu. Teraz wystarczy czekać na oficjalną premierę płyty.

komentarze czytelników:
avatar Nov 22, 2011
5:44 pm
#1 MattcoreFallen napisał/a,

Lekka przesada.. 3/5. moze cos z tego bedzie jesli nabierze wlasnej tozsamosci i usprawni warsztat muyczno wokalny bo srednio to wyglada;) Jak na polskie warunki to cakiem cakiem no ale dont f… flame

avatar Jan 13, 2012
10:15 pm
#2 Teoria Poznania napisał/a,

Móim zdaniem płytka zasługuje na 3/3,5 w skali ocen. Jeżeli chodzi o samą recenzję, to na pewno przyjemnie by się ją czytało, gdyby zostały usunięte takie błędy jak chociażby:
“Stąd też uznajmy też że porównania nie ma.” Do tego parę przecinków i na pewno więcej osób dotrwa do końca. Pozdrawiam ;)

Skomentuj

What is 8 + 11 ?
Please leave these two fields as-is:
Aby udowodnić, że nie jesteś botem, musisz rozwiązać proste zadanie. ;)